czwartek, grudnia 23, 2010

Osiemnaste uderzenie

Święta, święta, święta. Jaki to cudowny okres w roku, kiedy serca wszystkich przepełnia miłość i radość, rodziny spotykają się przy wigilijnym stole, przebaczają sobie różnorakie doznane krzywdy etc. Dzieci radośnie podskakują z niecierpliwością czekając na prezenty. Dorośli pochłonięci są przygotowaniami: gotowaniem, kupowaniem. Ubieranie choinki potrafi wchłonąć całą rodzinę. z ciepłych domów, bucha dodatkowe ciepło oraz delikatna nuta kolęd.
Wszyscy się weselą, bo rodzi się syn boży. Przed dzień jego narodzin najadają się suto i gorączkowo rozmawiają o tym jakże wspaniałym wydarzeniu.
Gdy wreszcie pierwsza gwiazdka zaświeci na niebie wigilię czas zacząć. Przez cały dom przelatuje huk łamanego opłatka. Domownicy skladają sobie wyszukane, szczere życzenia, a głęboko w sercu chowają nadzieje na ich wypełnienie. Następnie głowa rodziny odczytuje fragment z pisma świętego, potem cała rodzina odmawia modlitwę i w atmosferze radości, miłości i wiary spożywa przygotowane potrawy, potem dobiera się do prezentów, by o północy wybrać się na pasterkę.
Jakie to piękne!
Raz w roku wydajmy trzy albo cztery pensje na jedzenie i prezenty.
Raz w roku zbierzmy się razem nawet z tymi, których nie chcemy oglądać.
Raz w roku postawmy kawał pogańskiego drzewa w domu.
Raz w roku złóżmy sobie życzenia bez pokrycia, byle tylko odbębnić obowiązek.
Raz w roku udawajmy, że jesteśmy chrześcijanami.
Raz w roku porzucajmy przekonanie o tym, że boga nie ma, a kościół robi nas w krzysia.
Raz w roku cieszmy się, nawet jeżeli nie mamy ochoty.
Udawajmy przed innymi i chowajmy się pod maską, by nie ranić cudzych uczuć i przekonań, nie myśląc o tym: dlaczego inni nie mogą zrozumieć mnie?

Płonące światełko caritas czy płonący kościół?

Jak to wygląda u Ciebie? Wersja numer jeden, czy wersja numer dwa, a może hybryda?

Co będzie jeżeli zostawię tę wiadomość w takiej formie?
Co będzie jeżeli napiszę, że nie wierzę w boga i robię kupe na kościół?

To zależy co o mnie myślisz i czy mnie znasz.

Tak czy siak..:
Wesołych świąt nie zależnie czy bożego narodzenia czy chanuki czy chujowych godów.

poniedziałek, grudnia 20, 2010

Siedemnaste uderzenie

Kurwa jego mać! Jak ja uwielbiam święta i jak ja uwielbiam PKP. Pociągi jeżdżą jak chcą, na dworcach jest mase kas z czego otwarte są trzy. Niech człowiek stewrczy w kolejce, a jak coś mu nie pasuje to albo dostanie opierdol albo moze wyjsć.
Rozkład jazdy trzeba było oczywiście zmienić.
Wszystko mnie wkurwia, każdy atom tego jebanego swiata, ba! nawet każdy kwarek.
Nienawidzę życia.




enemi tiritiri