poniedziałek, listopada 01, 2010

Pietnaste uderzenie

Czy ułatwiałeś kiedyś coś? Robiłeś jakiś zbiór rzeczy tylko po to, żeby drugiej osobie było łatwiej? By mogła coś zrobić?
Na pewno tak było. Problem w tym, że najczęściej tej osobie i tak nie wychodzi, i chodź się starasz to i tak w końcu sam musisz to zrobić.
Dlaczego zazwyczaj jedna osoba musi być napędem, musi być organem odpowiadającym i odpowiedzialnym? Dlaczego dwie osoby takie nie mogą być albo żadna?
Jak bardzo trzeba się zmęczyć, żeby nie zobaczyć komety spadającej na kanapkę z Pepsi?
W zasadzie to nawet nie wiem o czym piszę, choć kwadrat sumy kanapek zjedzonych przez europejczyków nie dorównuje sumarycznej ilości zjedzonych w etiopii kamieni.

2 komentarze:

  1. A może ta druga osoba też coś robi tylko tego nie widzisz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli czegoś nie widać jak stwierdzić czy to tam naprawdę jest?

    OdpowiedzUsuń