czwartek, lipca 14, 2011

Dwudzieste drugie uderzenie

Obrazek można znaleźć na stronie www.kwejk.pl

Czasami zastanawiam się co kieruje ludźmi, gdy podnoszą walkę z wymyślnymi wiatrakami? Ten obrazek jest takim przykładem. Rudy jest zarezerwowany dla prostytutek? Tak było w XIX wieku, wcześniej ulicznice nosiły żółte suknie i co? Teraz każda, która jest ruda albo ma żółtą sukienkę to kurwa? Rudy jest obleśny? Dla Ciebie synku może tak, ale dla mnie nie, dla milionów nie, więc czemu? Czy na prawdę myślisz,żę Twoje obiektywne spojrzenie na świat ma jakieś przełożenie? Ja rozumiem, że ostatnio pojawił się boom na taki kolor włosów, ale niestety Twoje subiektywne świata widzenie, możesz sobie wepchnąć głęboko do lewej kieszeni spodni. Możesz wepchnąć je na tyle głęboko, lub płytko, by ocierało sieo twojego grzyba, bo przepraszam gówno znaczy.
Są zachowania, których nie lubie, są takie które mnie irytują, ale są takie, które doprowadzają mnie do białości. Między nimi jest dżokejing i wyrzucanie własnych sadów w obmierzłej formie. Z tym drugim mam tu do czynienia. Rozumiem, że gusta są różne, jednemu podoba się córka, a drugiemu matka, ale nazywanie pewnej grupy kobiet prostytutkami to już przesada. Szczerze to epitet obleśny był już obelżywy, ale to, to czyste chamstwo i brak ogłady.
Mogę przyjąć na klatę wiele rzeczy, zgodzić lub nie zgodzić się z różnorakimi osądami, ale nie lubię generalizacji po płaskich falach. Nie lubię subiektywizacji dresa. Cytując Ostrego: "chuj Ci w jedzenie".
Dlaczego ludzie dla przełamywania "trendów" używają gównomowy?
Nie wiem.
Nie rozumiem.
Mam tego trochę dość, trochę mam to w dupie, ale nie mogę stać obojętnie, bo utylitaryzm i praca u podstaw nie jest moją postawą, nie jest moim przeznaczeniem, ani moją karmą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz