poniedziałek, czerwca 28, 2010

Piąte uderzenie

Trudno uwierzyć w to jak ludzie potrafią się zmienić. Nie na przestrzeni lat, miesięcy czy tygodni. W ciągu zaledwie kilku godzin, jednego dnia. Tak zwana równowaga ducha, którą ponoć ciężko uzyskać, jest bardzo chwiejnym gównem.
Na dobrą sprawę wystarczy Ci jedno zdarzenie, ba!, uświadomienie sobie jednej rzeczy, by stosunek do wszystkiego uległ zmianie. Trochę to głupie. Nagle do umysłu przychodzi sobie mały zakapturzony ludek i szepcze coś do Rozumu.
Nie jesteś przygotowany na egzamin.
Nic nie robisz.
Znowu siedzisz przed kompem.
Miałeś nie palić.

etc.
Jedno zdanie. Czynności i zdarzenia, które trwają już jakąś chwilę, nie wiadomo skąd, ale za to z ogromną siłą wdzierają się w świadomość skumulowane w jednym wypowiedzeniu.
Ścieżka zatracenia została otwarta. Twoje samopoczucie i humor podupadają w przeciągu kilku sekund. Świat zaczyna tracić barwy, a percepcja ogniskuje się na własnej nie udolności i nienawiści płynącej wprost ze świata do Ciebie.
W jednej chwili stajesz się sfrustrowanym nieudacznikiem, który całkowicie nie wierzy w siebie i wszystko go wkurwia.
Powstaje tylko jedno zasadnicze pytanie:

Po co?

No właśnie. Po co? Co to niby da? Nie jest Ci przez to dobrze, a nawet jest Ci cholernie źle, wszystko Cię wkurcza, zrażasz do siebie ludzi i z minuty na minutę zawalasz coraz to większą ilość spraw: dołując się jeszcze bardziej.
Bynajmniej nie dostrzegam w tym żadnych pozytywów, a TY?
Łatwo się mówi jak się tak nie ma i gdy się tego nie przeżywa! Nie nie mówi się łatwo, bo najpierw trzeba na to wpaść.
Sprzedam Ci coś. Sprzedam Ci informację wartą 1 000 000 000 000 000 funtów brytyjskich. Sprzedam Ci ją za darmo.
Uwaga uwaga:

To tylko Ty i Twoje paranoje.

Szok? Co to za głupota?
To prawda.
Niestety Nasz świat nie jest zbudowany do końca tak jak Ci się wydaje, nie tak jak zostało Ci powiedziane. Świat to Chaos. Jeden wielki burdel i to burdel na małych czerwonych kółkach.
To co widzisz dookoła siebie to tylko Twoja wiara, przekonanie, że to naprawdę tak wygląda. Widzisz rzeczy takimi jakimi je wykreowałeś, jakimi chcesz je widzieć.
Co nie wierzysz?
Weźmy miasto Łódź. Nie chcę nikogo obrażać, ale to miasto jest brzydkie. Typowy krajobraz postprzemysłowy (postindustrialny brzmi z dupy choć jest w słowniku). Brudne, stare, opuszczone fabryki. Syf. Mój kumpel kocha to miasto. Zrobił wszystko żeby tam jechać, a wiesz czemu? Bo kręci go postindustrial (jakoś tak się to nazywało). Uwielbia biegać po opuszczonych budynkach przemysłowych i robić zdjęcia. On widzi to miasto pięknym. Dlaczego? Bo naprawdę w to wierzy i to widzi.
Ja jako traceur mogę powiedzieć, że patrząc na miasto widzę tylko barierki, ściany, murki. Bo ja tak widzę świat!
Nie słyszałeś nigdy zdania: Popatrz na świat oczami X? Bo ja słyszałem i jest ono prawdziwe.
Wszystko zależy od Ciebie, od tego w co wierzysz, co poukładasz sobie w głowie. Jeżeli uważasz, że fakt nieprzygotowania powoduje to, że masz stany depresyjne to tak jest i będzie, ale jeżeli przerobisz tona mobilizację do nauki?
Świat jest takim jakim go widzisz i jakim chcesz by był. To samo tyczy się Ciebie. Jeśli chcesz coś zrobić albo chcesz coś w sobie zmienić to w to uwierz, a z pomocą chęci wyjdzie tak jak tego chciałeś.

2 komentarze:

  1. Nie wiem czy takie było zamierzenie, pewnie nie, ale ja odbieram to jako skierowane specjalnie do mnie, przeze mnie.
    Jakoś tak ciężko mi jakoś wybitnie twórczo się do tego odnieść. Może to dlatego, że już tyle z Tobą o tym rozmawiałam, ale jakoś tak mi się wydaje, że Jako, że mogę i powinnam świat widzieć tak jak to jest niejako przypisane do mej natury, to czemu jeśli ogarnia mnie stres i panika, nie mogę tego robić (stresować się itp.) skoro to nieodłączna część mnie i mojego postrzegania tego wszystkiego?

    OdpowiedzUsuń
  2. To zależy czy to jest w Twojej naturze. Bo tak na prawdę to zachowujesz się tak w pewnych sytuacjach, w sytuacjach, w których WSZYSCY się stresują. To jest zachowanie uzależnione od 'przeszłości gatunku'.
    Jaka jest Twoja natura? Jak TY się zachowujesz? Na te pytania sama musisz sobie odpowiedzieć. Pamiętaj tylko, że jedyne dobre zachowania to te, które Ci pomagają.

    OdpowiedzUsuń